quarta-feira, 22 de agosto de 2012

Oho hooo...

"Kopa lat" tak mozna by bylo zaczac nowy wpis. Wiem... wiem... nici z mocnego postanowienia poprawy. Normalnie sie rozleniwilam. Az mi wstyd.... :( Zreszta nie bede sie nad soba rozczulac bo to i tak nic nie da. Lepiej dodal zalegle robotki, tak chyba bedzie lepiej.
Zaczne moze od jakby to nazwac (?) "wieszaka" na laczki i sandaly. Uszylam go pewnego dnia zupelnie tego nie planujac. Z pomyslem wyszedl moj maz, jakoze mamy bardzo!!! mala werande (1,10 x 1,50) w naszym domku i wolny kawalek podlogi do swobodnego chodzenia jest mile widziany. Wzorujac sie na tutorialu z wczesniejszego postu uszylam to takim spodobem wieszak na obuwie. Moj P. przygotowal strukture z drutu aby sie nie wyginal nasz wieszaczek na wszystkie mozliwe strony i oto jest:


a ze nie chcielismy robic kolejnych dziur w scianie postanowilismy, iz poprostu go powiesimy na wieszaku na  kurtki ktory jest zainstalowany wyzej:


Prawde mowiac jest nieco gorzej powiesic kurtke ale moze to i dobrze. Zawsze jest to jakis sposob aby wieszak nie byl przeladowany.

To na tyle dzisiaj...

Dobranoc

inesy