terça-feira, 28 de fevereiro de 2012

oto ONA:)

Moj nowy nabytek, sprawdza sie doskonale, szyje kazdy rodzaj tkaniny... normalnie cudo...


w zestawie jest stopka do wszywania guzikow i obrabiania dziurek, stopka do wszywania zamkow blyskawicznych oraz oczywiscie stopka uniwersalna. Niezabraklo tez innych niezbednych akcesorii ale dla mnie wazne jest to, ze ma oliwiarke. Przetestowalam wiele maszyn i zadna z nich nie miala oliwiarki. Poza tym  maszyna ma:
regulacja długości szwu,
regulowany nacisk stopki,
- regulacja wysokoci MLYNA (nie wiem czy to sie tak fachowo nazywa, chodzi mi o te czesc maszyny pod stopka, ktora ciagnie material),
- 20 programow (15 sciegow); m.in: prosty, szycie zygzakiem, kryty, overlock, 4 sciegi ozdobne itp.
Jestem z niej bardzo zadowolona, zreszta jak na moje malostkowe szycie to mysle, ze jest wystarczajaco dobra.
Szczerze powiedziawaszy to czekalam na maszyne z Lidla ale sie nie doczekalam. Postanowilam wiec kupic tutejsza krajowa marke, ktora cieszy sie bardzo dobrymi opiniami:) 
I ja tez takowa wystawiam;

pa,

inesy

sexta-feira, 24 de fevereiro de 2012

top

Juz dawno mnie nosilo, zeby uszyc top. Tej czesci garderoby nigdy nie jest za wiele w kobiecej szafie. Tym samym wyprobowalam moje nowe cudenko... tak, tak... MAM NOWA MASZYNE... hip hip hura, hura, hura...!!!
A oto co udalo mi sie stworzyc;

wykroj zrobilam na bazie innego topu co nie bylo niczym trudnym; a owy kwiatek to tylko tak do zdjecia;

To pierwsze dzielo stworzone przeze mnie od A do Z. Ah... duma mnie rozpiera, a co tam:)


ps.milego weekendu:)


inesy

quinta-feira, 16 de fevereiro de 2012

Wciaz romantycznie

Walentynkowy nastroj jeszcze mnie trzyma... robilam porzadki w szfach i zanlazlam skarbek w postaci czarnej bluzki z tak zwanym meszkiem. Nalezala do mojego meza ale on juz jej nie nosil bo za krutka byla. Postanowilam, ze troche ja przerobie. Tam gdzie trzeba troche ja zwezilam i doszylam gadzety. A zainspirowana bylam cudownymi bluzeczkami z Bershka... w tym sezonie znowu beda krolowac koroneczki i wstazeczki a do tego laczenie materialow i na dodatek wszystko jeszcze sciagniete gumeczka u dolu... zakochalam sie w tej modzie...slicznosci....


a na srodeczek wstazeczki doszylam sliczny guziczek w postaci kwiatka, ot tak aby bylo jeszcze bardziej romantycznie;



pa:)


inesy

sexta-feira, 10 de fevereiro de 2012

Dia dos Namorados czyli Walentynki

Dzisiaj z racji zblizajacych sie Walentynek bedzie nieco milosnie. Wczoraj zakonczylam prace nad moja ksiazeczka-niespodzianka. To moje pierwsze tego typu dzielo czyli nic szczegolnie ciekawego mi nie wyszlo ale jak na poczatek to dobre i to.




Zdjecia troche nieudane ale niestety nie jestem w posiadaniu wypasionego aparatu ale mysle, ze da sie cos niecos zobaczyc wiec nie jest zle.
W srodku sa karteczki wielokolorowe zlozone na pol i przeszyte kolorowa nitka. Pomyslalam, ze tak "podziurkowana" karteczka szybko i latwie bedzie sie odrywac bo celem tej ksiazeczki jest karteczka niespodzianka.Na kazdej z nich sa inne zyczenia badz marzenia jak kto woli. Podzielilam ja na trzy czesci czyli od stopnia trudnosci a w zasadzie od ilosci czasu potrzebnego na ich realizacje. Jak juz wspomnialam ma byc to niespodzianka czyli moj maz bedzie w ciemno losowal rodzaj marzenia, zyczenia jedyna podpowiedzia bedzie dla niego stopien trudnosci. Wymyslilam takie marzenia aby byl to prezent dla nas dwoja a nie tylko dla jednego z nas. Np. zyczeniem jakie uwazam za bardzo fajne ale byc moze niezbyl oryginalne jest pobyt w SPA. Zreszta juz nie moge sie doczekac. Mam nadzieje ,ze i On bedzie bardzo zainteresowany...


inesy

terça-feira, 7 de fevereiro de 2012

Dawno, dawno temu...

Ale dluga przerwe sobie zrobilam...
Meczylam sie nad sukienka ale niestety nic z tego, tak jak myslalam... nie wiem co zrobilam zle ale rekawy dziwnie sie marszcza pod pachami a do tego wyszedl straszny balon... przyszywalam, odpruwala ale ile sie przy tym naklelam, a po co? na nic mi sie to zdalo; jednym slowem porazka... no ale nic...
W tej chwili pracuje nad ksiazeczko-kuponem niespodzianka na Walentynki aby podarowac mojemu mezowi bo umawialismy sie, ze nie robimy sobie zadnych wartosciowych prezentow bo po co. Takze podaruje mu taka ksiazeczke z mini lista rzeczy, ktore chcialabym z nim zrobic. Ale o tym szerzej napisze kiedy skoncze i wam pokaze co mi wyszlo. A poza tym to wzielam sie za przerobki. Poki co to tylko to mi wychodzi dobrze... na big sewing jeszcze przyjdzie czas bo wpierw musze sie troche podszkolic z tym szyciem... jedno dobre ze mam duzo checi i zapalu...

ate a proxima... (do zobaczenia)


inesy