terça-feira, 7 de fevereiro de 2012

Dawno, dawno temu...

Ale dluga przerwe sobie zrobilam...
Meczylam sie nad sukienka ale niestety nic z tego, tak jak myslalam... nie wiem co zrobilam zle ale rekawy dziwnie sie marszcza pod pachami a do tego wyszedl straszny balon... przyszywalam, odpruwala ale ile sie przy tym naklelam, a po co? na nic mi sie to zdalo; jednym slowem porazka... no ale nic...
W tej chwili pracuje nad ksiazeczko-kuponem niespodzianka na Walentynki aby podarowac mojemu mezowi bo umawialismy sie, ze nie robimy sobie zadnych wartosciowych prezentow bo po co. Takze podaruje mu taka ksiazeczke z mini lista rzeczy, ktore chcialabym z nim zrobic. Ale o tym szerzej napisze kiedy skoncze i wam pokaze co mi wyszlo. A poza tym to wzielam sie za przerobki. Poki co to tylko to mi wychodzi dobrze... na big sewing jeszcze przyjdzie czas bo wpierw musze sie troche podszkolic z tym szyciem... jedno dobre ze mam duzo checi i zapalu...

ate a proxima... (do zobaczenia)


inesy

Sem comentários:

Enviar um comentário