Walentynkowy nastroj jeszcze mnie trzyma... robilam porzadki w szfach i zanlazlam skarbek w postaci czarnej bluzki z tak zwanym meszkiem. Nalezala do mojego meza ale on juz jej nie nosil bo za krutka byla. Postanowilam, ze troche ja przerobie. Tam gdzie trzeba troche ja zwezilam i doszylam gadzety. A zainspirowana bylam cudownymi bluzeczkami z Bershka... w tym sezonie znowu beda krolowac koroneczki i wstazeczki a do tego laczenie materialow i na dodatek wszystko jeszcze sciagniete gumeczka u dolu... zakochalam sie w tej modzie...slicznosci....
a na srodeczek wstazeczki doszylam sliczny guziczek w postaci kwiatka, ot tak aby bylo jeszcze bardziej romantycznie;
pa:)
inesy
Sem comentários:
Enviar um comentário